Valdes jedzie na MŚ

Posted in Barcelona tagi on 24 Maj 2010 by nene6

W zeszłym tygodniu Vicente Del Bosque podał oficjalna kadrę, którą zabierze na Mistrzostwa Świata do RPA. Przy pierwszej selekcji tradycyjnie pominął bramkarza Barcelony Victora Valdesa, co zresztą nie zdziwiło praktycznie nikogo.Kilka dni później zadziwił cały piłkarski świat z kadry wykreślił Diego Lopeza, a w jego miejsce powołał portero Barcelony.

Co mogło wpłynąć na zmianę decyzji przez selekcjonera reprezentacji Hiszpanii? Media, które domagały się powołania Victora? A może Del Bosque docenił klasę Valdesa? Vicente Del Bosque jest bez wątpienia znakomitym fachowcem i nie sądzę, że uległby presji mediów, które co krok krzyczały i wręcz wymagały powołania portero Barcy. Jestem niemal pewien, że powołanie Valdesa było wynikiem jego świetnej gry. W końcu już drugi raz z rzędu dostał nagrodę Zamorry, która przyznawana jest najlepszemu bramkarzowi La Liga.

Na temat powołania Valdesa wypowiedział się pierwszy bramkarz reprezentacji Hiszpanii Iker Casillias:

Vicente Del Bosque podjął właściwą decyzję, jeśli chodzi o powołanie Valdésa”, podkreślił Casillas.

Jakie atuty posiada Victor Valdes, których nie ma Iker i Reina? Jest tym na pewno świetna gra nogami i szybkość. Katalończyk wyróżnia się bardzo dobra gra na przed polu dzięki czemu bardzo często staje się ostatnim obrońcą. W tym sezonie już nie raz ratował obronę Barcy swoimi interwencjami po za polem karnym.

Hymn

Posted in Barcelona on 17 Maj 2010 by nene6

Wordle: Hymn

Ile tutaj nienawiści…

Posted in Barcelona tagi , on 16 Maj 2010 by nene6

Po przegranym półfinale Ligi Mistrzów Barcelona znowu znalazła się na ustach większości kibiców na całym świecie. Różnica jest taka, że po zeszłorocznych sukcesach ludzie wypowiadali się w samych superlatywach o Dumie Katalonii, oczywiście nie zbrakło osób, które krytykowały grę Barcy ale była to zdecydowana mniejszości. Teraz natomiast możemy usłyszeć czy też przeczytać wypowiedzi przesiąknięte nienawiścią i to nie od kibiców Interu, którzy maja prawo cieszyć się z wygranej czy też Realu Madryt ale od fanów innych zespołów.

Zastanawia mnie, dlaczego kibice innych zespołów pałają taką nienawiścią względem Barcy. Nie wiem, może po prostu jest to zwykła zazdrość, bo w końcu nikt nie zdobył sześciu tytułów w jednym roku. Może kibice nie chcą by jakiś zespół sprawował rolę hegemona w europejskim futbolu ale dlaczego większość tych opinii wyrażanych jest w tak zawistny sposób.  Nie ma klubu czy też stylu gry, który jest doskonały ale pytam dlaczego to Barcelonie wypomina się wpadki i wszystkie kontrowersyjne sytuacje (pamiętny mecz z Chelsea). W końcu w meczu z Interem, miało miejsce kilka spornych sytuacji jednak nie zostały one tak nagłośnione jak te w meczu z Chelsea.

Najdziwniejsze jest to, że wielu kibiców bardziej cieszy się z porażki największego rywala lub zespołu znienawidzonego niż ze zwycięstw swojej drużyny.

Campions d’Espanya 2010!

Posted in Barcelona tagi on 16 Maj 2010 by nene6

Stało się Barcelona z rekordową ilością punktów (99 pkt) wygrała La Liga. Zespół ze stolicy Katalonii wyprzedził swojego odwiecznego rywala Real Madryt, z którym do ostatniej kolejki walczyła o triumf. Podopieczni Pepa Guardioli pewnie wygrali z Valladolid 4:0. Oprócz rekordowej ilości punktów, na wzmiankę zasługuje fakt, wyrównania rekordu strzeleckiego Ronaldo  34 bramki w Lidze Hiszpańskiej – rekord wyrównał nie kto inny jak Leo Messi, który zdobył 2 bramki sezon 09/10 kończy z tytułem Pichichi oraz ze Złotym butem. Jak to mówią od przybytku głowa nie boli a już na pewno nie w Barcelonie. Kolejnym zawodnikiem który może cieszyć się z indywidualnego triumfu jest Victor Valdes ,który trzeci raz w swojej karierze sięgnął po tytuł Zamorra, przyznawany najlepszemu bramkarzowi ligi.

Barcelona co prawda zdołała obronić tylko jeden z tytułów jednak ten sezon również może zaliczyć do udanych. W końcu półfinał Ligi Mistrzów nie jest byle jakim osiągnięciem. Może i ten sezon nie przyniósł tyle radości co poprzedni jednak nadal Barcelona wiedzie prym na boiskach w Hiszpanii i z tego my wszyscy Cules musimy się cieszyć i być dumni!

Wszyscy czekajmy na pełen sukcesów kolejny sezon! Miejmy nadzieje, że znowu Hiszpański i Europejski Futbol wypełniony będzie kolorami bordowym i granatowym.

Visca el Barca y Visca Catalunya!!!!

“W oczekiwaniu na spektakl…”

Posted in Barcelona tagi on 9 Maj 2010 by nene6

Od półfinałowego meczu przeciwko Interowi minęło już prawie 2 tygodnie. Właśnie teraz mogę spokojnie i bez emocji przedstawić swój punkt widzenia. Chciało by się rzec, że obejrzeliśmy w tym meczu kawał dobrego europejskiego futbolu, że mecz stał na wysokim poziomie, a piłkarze zaserwowali nam spektakl, o którym długo nie zapomnimy. Co zobaczyliśmy każdy widział.

Po pierwszym spotkaniu, w którym Inter zasłużenie wygrał z ekipą Guardioli 3:1, każdy kibic oczekiwał absolutnej dominacji i wygranej Barcy w rewanżowym spotkaniu na Camp Nou. Cóż tak się stało ale… Musimy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie, czy chcemy oglądać taki futbol jaki zaproponował nam Mourinho. Pewne było, że Inter będzie się bronił i w życiu nie napisałbym złego słowa na taka grę, bo lubię popatrzeć na fajną defensywną piłkę, ale jeżeli zespół, który gra defensywnie w trakcie 90 minut znajduje się tylko dwa raz w polu karnym przeciwnika i nie oddaje celnego strzału na bramkę rywala to coś jest nie tak. Nie chce tutaj pisać o antyfutbolu czy o zabójstwie pięknej piłki, bo o tym już napisano chyba wszystko. Ja chcę popatrzeć na ten mecz przez pryzmat zwykłego bezstronnego kibica.

Catenaccio ma swoje uroki i jak pisałem wyżej lubię czasami zobaczyć dobrą grę defensywna i dobrze zorganizowaną grę obronną .Ale nie chce oglądać 10 zawodników w swoim polu karnym, którzy akcje ofensywne ograniczają  jedynie do jak najdalszego wybijania piłki, „bo  może uda się wyprowadzić jakąś kontrę”. Oczywiście wiadomo w grę wchodziło wejście do finału Ligi Mistrzów czyli walka o prestiż i wielkie pieniądze. Jednak futbol ogląda miliony postronnych widzów na całym świecie, którzy przed telewizorem zasiadają z nadzieją obejrzenia dobrego spotkania, w którym zobaczą bramki oraz składne akcje konstruowane przez obydwie drużyny. Co zobaczyliśmy w tym spotkaniu? Bezradnie atakującą Barcelonę, która wręcz waliła głową w mur, który ustawili piłkarze Interu. Widok co najmniej nie przyjemny, wiele osób wręcz usypiało, a sam mecz strasznie ich rozczarował.  Widać było, że Barcelona nie miała pomysłu na grę i przeforsowanie ultra defensywnej taktyki Mourinho. Nie chcę usprawiedliwiać piłkarzy Blaugrany ale naprawdę ciężko jest strzelić bramkę drużynie, która broni się całym zespołem. Guardiola mógł wcześniej wpuścić Bojana i zdjąć z boiska bezradnego i bezproduktywnego Ibre ale teraz możemy sobie mówić. Myślę, że gdyby nie czerwona kartka dla Motty Inter próbowałby wyprowadzać kontry i w głównej mierze liczyć na szybkość Eto’o (w tym meczu lewy obrońca), który do takiej gry nadaje się idealnie. Wtedy Barcelona miała by więcej swobody do organizowania swoich akcji i myślę, że mecz wyglądał by inaczej i co najważniejsze zakończył by się awansem Barcy. A tak po zejściu Thiago, Nerazzurri cofnęli cały zespół na swoją połowę i skutecznie „bronili” dostępu do bramki..

Taktyka Mourinho sprawdziła się i Inter zasłużenie znalazł się w finale co na pewno cieszy kibiców Interu i osoby lubiący włoską piłkę. Jednak czy oglądanie meczu, w którym jedna z drużyn cały czas atakuje, a zespół przeciwnika broni się całą jedenastką może sprawiać przyjemność postronnemu kibicowi? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami…

Wierzymy!

Posted in Filmiki tagi , , , , , , on 28 Kwiecień 2010 by nene6

Poniżej zobaczyć możecie kilka zdjęć i filmików, które jeszcze bardziej podgrzeją przedmeczową atmosferę!

Mozaika, którą ułożą kibice Barcy:

Koszulki, które założyli piłkarze zaraz po meczu z Xerez. Widnieje na nich napis “Damy z Siebie wszystko”

Dwa filmiki:

Nie pozostaje nam nic innego jak czekać i wierzyć, że Barcelona pokaże swoje prawdziwe oblicze.

Szach ale czy mat?

Posted in Barcelona tagi , , , , , , , , , , , , , , , on 24 Kwiecień 2010 by nene6

Szachista może i ze mnie żaden ale nie trzeba tęgich głów, żeby wywnioskować, że Barcelona znalazła się w bardzo trudnej sytuacji czyli tzw. szachu. Po zeszłotygodniowej porażce na stadionie Giuseppe Meazza w Mediolania zespół Dumy Katalonii musi dokonać rzeczy niezwykłej, by móc zagrać w finale Ligi Mistrzów.

Wielu kibiców Barcelony pełnych nadziei z zegarkiem w reku wyczekuje dzisiejszego spotkania, o być albo nie być w elitarnej Lidze Mistrzów. Atmosferę przed meczem podgrzewają sami piłkarze, którzy swoimi wypowiedziami proszę fanów o głośny doping i o to by byli ich dwunastym zawodnikiem. W tym celu po wygranym meczu z Xerez założyli specjalne koszulki z napisem „Damy z siebie wszystko”. Kibice nie pozostają dłużni na przywitanie zawodników szykują wielka mozaikę, która przedstawiać będzie kibica Barcelony trzymającego szalik w górze z napisem ”Barca”.

Wiele osób zadaje sobie pytanie kto lepiej rozegra tę partię? Guardiola czy Mourinho?

Który z nich okaże się piłkarskim Garri Kasparowem? W lepszej sytuacji znajduje się drużyna prowadzona przez „The Special One” jego zespół przyjeżdża z jasno postawionym celem nie stracić dwóch lub więcej bramek a jak się uda strzelić cos i mieć święty spokój. Guardiola natomiast musi postawić wszystko na jedną kartę, gdyż w grę wchodzi wynik 2:0 lub wyższy. Bez wątpienia wielką rolę odegra w tym meczu taktyka jaką na mecz z Barca założy sobie Mourinho. Właściwie mogę założyć dwie opcję. Pierwsza Inter postawi w polu karnym przysłowiowy autobus i będzie liczył na kontry i szybkość Eto’o bądź drugi wariant, który według mnie jest mniej prawdopodobny. Portugalczyk ustawi swój zespół ofensywnie i postara się już w pierwszej połowie rozstrzygnąć losy tej rywalizacji. Jedno jest pewne już po pierwszych minutach spotkania, dowiemy się co też ciekawego wymyślił Mou.

Dzisiejszy mecz jest prawdziwym sprawdzianem dla Pepa, Barca znajduję się w bardzo ciężkiej sytuacji i aby uciec spod gilotyny musi dokonać rzeczy wielkiej i dla wielu niedowiarków wręcz niemożliwej. Guardiola w meczu z Interem nie będzie mógł wystawić kapitana zespołu Carlesa Puyola(zawieszenie za kartki) oraz Erica Abidala, który zmaga się z kontuzją. Na pewno charakter i wola walki, które charakteryzują popularnego „Tarzan” przydałby się w tak ważnym meczu. W jego miejsca wskoczy zapewne Milito, który udowodnił już kilka razy ze po kontuzji już nie ma śladu. Niczym odkrywczym nie zabłysnę jeżeli napiszę, że wiele będzie zależało od gry Xaviego i Messiego jednak taka jest prawda, ta dwójka wspólnie potrafi rozmontować każdą defensywę. Po cichu liczę również na dobry występ Zlatana, ponieważ ma on coś do udowodnienia nie tylko kibicom ale chyba też i sobie. Piłkarze Barcelony musza wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i o ile Guardiola poukłada wszystko tak jak należy, jego zespół powinien poradzić sobie z drużyna z Mediolanu, z która już raz wygrał 2:0. Duma Katalonii już niejednokrotnie pokazywała, że potrafi grać piłkę niemalże nie osiągalną dla innych. Oby tego wieczoru było tak samo i niech spektakl powrócił na Camp Nou.

Co przemawia za Barceloną? Na pewno stadion. Camp Nou to miejsce, w którym Barcelona mało kiedy zawodzi, a gdy już się rozstrzela, potrafi wbić rywalowi nawet sześć bramek. Blaugrana musi pokazać swoje prawdziwe oblicze, musi być tą Barcelona sprzed roku kiedy gromiła kolejnych rywali, którzy stawali na ich drodze. Miejmy nadzieje, że polot, finezja i skuteczność ponownie zagoszczą w sercu Katalonii. Wierzmy w to, że i w tym meczu Camp Nou, które wypełnione będzie po brzegi pokaże swoją magie a doping prawie 100 tys. fanów poprowadził swych pupili do madryckiego finału.

Jako kibice musimy wierzyć i głośno dopingować nasz ukochany zespół, niech wszyscy wiedzą, że jesteśmy z naszym klubem na dobre i na złe. Jeżeli wiara będzie wypełniała nasze bordowo-granatowe na pewno wygramy tę partię!

Na zakończenie mało wisienka na torcie ;)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.